| |
|
|
|
Wolne Myśli czyli Moja Opinia na temat... |
Poezja na emigracji.
Przyszła kolej na odmianę. W końcu Polonia to nie tylko praca i jeszcze
raz praca. To także inne aspekty życia, m.inn. kultura i sztuka. Na tej
stronie przedstawię mini kącik poezji emigracyjnej, czyli te wiersze
obecnych
emigrantów, które utkwiły mi z różnych powodów głęboko w pamięci.
|
Bykoland
Autor : Zdzisław Wysoczarski
Ameryka jest dla byka,
Ale byka nikt nie tyka.
Byk jest hardy, byk jest byczy,
Z byka walnie na ulicy
Byk ma pług i skibę orze.
A byk orze tak jak może.
Żadnych wczasów nie używa,
Jego "job" to pług i skiba.
Płowa sierść mu kark porasta,
Czy on ze wsi , czy on z miasta.
Na ulicy krok ma byczy,
Czasem ciągnie do harcicy.
Do doktora też nie chodzi,
Wóda zdrowie mu łagodzi.
Karmę dobrą wciąż wybiera,
Aby werwę mieć ogiera.
Karma prosta lecz pożywna,
Dobry pług i rola żyzna.
Szorstką ręką dolce liczy,
Nie pokaże ich harcicy.
W bykolandzie jest zasada,
Nie kapciuszki, nie ogłada,
Samoloty wciąż przywożą
Do orania byków stada.
Każdy byk to samo powie,
co mu ciągle brzęczy w głowie,
Ameryka to dla byka,
Europa jest dla chłopa!!
Z cyklu: wiersze z podróży.
|
CHRISTMAS.
Autor : Zdzisław Wysoczarski
Cicha noc, święta noc-spędzana samotnie
Z dala od kraju i rodzinnych chat.
Tylko choinka w mym Greenpoint"ckim* oknie
Czule spogląda na śnieżny świat.
Ulice z wolna już pustoszeją,
Do domów spieszy robocza brać.
Z radości buzie dzieciom się śmieją,
Że w domu będzie choinka stać.
We wszystkich domach rozbłysły choinki,
I Mikołaja słychać już krok,
Starsi już sączą swe świąteczne drinki
Wraz z życzeniami na Nowy Rok.
Święty Mikołaj do dzieci się skrada
Niosąc im radość i podarków moc.
By pod choinką paczki położyć,
I cicho umknąć w srebrzystą noc.
Cicha noc, święta noc,
Cicha noc z gwiazdami,
Bóg się dzisiaj nam narodził,
Pan już będzie z nami.
Merry Christmas mój Greenpoint"cie,
Merry Christmas to you,
Merry Christmas evry body,
Merry Christmas to me, to me, to me.
*Greenpoint-dzielnica Brooklynu NY.
zamieszkała przez Polonię.
Z cyklu: wiersze z podróży. |
Zdzisław Wysoczarski
Strona z wierszami
Autora
Strona prywatna Autora
Autor o sobie:
...z czołem do góry podniesionym, z własnym sumieniem w zgodzie żyć, z
sercem pogodą wypełnionym, szlachetną drogą w życiu iść.
Tęsknota
Autorka: Bożena Zych
Ból okrutny przeszył serce moje,
Bo muszę opuścić babciu twe podwoje.
Rozum krzyczy - jedź!!!
Dusza drze szaty i krzyczy - nie!!!
Będę tęsknić do pól i lasu
Bocianów na ścierniskach,
Ukochanych ptaków.
Nie wyjdę jak co ranek
Oglądać wschodu słońca.
Na ławce nie będzie
Stać kawa gorąca.
Nie wezmę wiaderka
I kija w rękę
Idąc wygonem do lasu na grzyby
Oglądać sarenkę.
Czasem przez drogę przebiegł lis rudy.
W mieście doświadczę okropnej nudy.
W mieście nie zobaczę nic poza
Zgiełkiem i hałasem.
I tylko na balkonie
Wrona przysiądzie czasem..
Bożena Zych
Tak sama autorka pisze o sobie w debiutanckim tomiku wierszy:
"Urodziłam się na Lubelszczyźnie w roku 1969.
Od piętnastu lat okazjonalnie piszę wiersze, a od ośmiu lat również
maluję.
Piórem i pędzlem staram się opisywać otaczającą mnie rzeczywistość, a
głównie osobiste przeżycia i odczucia.
Uważam, że poza prozą zawodową powinno się mieć dowolną pasję, będącą
dopełnieniem codziennego życia.
Od roku 2005, z mężem i dwoma synami, mieszkam na stałe w Anglii."
Ja ze swojej strony serdecznie dziękuję Bożenie za tomik literacki:
"Jaka jestem" przysłany z dobrej woli wraz z dedykacją.
Biznes po Polsku
Autor : Stanisław Dworak
Biznes to wielkie słowo i wszędzie słyszane
Z pieniądzem i bogactwem jest utożsamiane
Tak powinno wyglądać i tak być widziane
A nie wiecznie śledzone, zawsze podejrzane
Biznes to harówa i wyrzeczeń wiele
Tam się ciężko pracuje i słów się nie miele
Biznes w Polsce to przestępstwo, trzeba go uje...
Zniszczyć na początku, rozwinąć się nie dać
Obłożyć tak podatkami, by od razu skonał
By nikt, nigdy, niczego w polsce nie dokonał
Ludzi ubezpieczyć na śmierć i na życie
Właścicielowi nie zostawić ani na przeżycie
Ludzie w Ameryce są nieubezpieczeni
Biznesów na to nie stać i to się nie zmieni
Żony biznesmenów w budżecie za centy pracują
I ubezpieczenia dla mężów stamtąd otrzymują
Biznesmena w Polsce należy udusić
I do wszystkich płatności należy go zmusić
Skąd ma wziąć pieniądze? Rząd o to nie stoi
ON sprawiedliwości strzeże i na straży stoi
Tak bardzo "równość społeczna" Polaków przenika,
Że się zachowują jak "pies ogrodnika"
Obcym d... liżą, obcym adorują
Swoich prześladują i zawsze dołują
Gdyby nie daj Boże w USA rządzili
Amerykę by już dawno z torbami puścili.
Stanisław Dworak
Absolwent Politechniki Rzeszowskiej, już w latach szkolnych pisał wiersze
i fraszki, które bawiły szkolną brać. W okresie studiów publikował wiersze
w "Prometeju" i "Nowinach Rzeszowskich". W USA wiersze autora ukazywały
się w tygodniku "Alfa", "Nowe Życie" i "Dzienniku Związkowym".
Jego poezję mozna spotkać w Polsce, a na emigracji w USA, Kanadzie, Anglii
i Argentynie.
Wasze komentarze:
|
Zdzisław Wysoczarski
- 02 marzec 2010
Bardzo miło znaleźć swój wiersz na Pani stronie. Wiersz ten
powstal z marszu,w chwilach wzburzenia, i dlatego w dość
brutalny sposób odzwierciedla rzeczywistość większej części
polskiej emigracji.Stale czytam Pani stronę i zawsze wzbudza ona
we mnie dobre i złe wspomnienia z mojego b. długiego pobytu w NY
i Chicago. Napisałem wtedy kilka wierszy tematycznych, które
znajdzie Pani na mojej stronie. Życzę dużo zdrowia oraz wiele
pomysłów na nowe ciekawe tematy.
Pozdrawiam.
Zdzisław Wysoczarski
|
|
|
|
Bożka
- 16 luty 2010
Małgosiu dziękuję Ci bardzo kochana jesteś:)
Podoba mi się Stanisława Dworaka wiersz ,,Biznes po Polsku,,:)
|
Dodaj swój komentarz:
Powrót do strony
wszystkich artykułów ...
Tekst napisany 14 luty 2010 przez Szara- Małgorzata Dosla.
|
|
Za cierpliwość, obiektywne i szczere słowo dziekuję
Arturowi:
www.WebLion.pl
Zapraszam także do odwiedzenia strony poświęconej tematyce
Ojca Chrzestnego
Copyrights by Szara (Małgorzata Dosla).
|
|
|
|
|